Czym jest esperal / wszywka alkoholowa?

Implementacja – wszywanie pod skórę rożnego rodzaju „cudownych” substancji jest bardzo popularną metodą na tzw. zatrzymywanie choroby alkoholowej. Rozpowszechniła się świadomość, szczególnie wśród rodzin osób uzależnionych od alkoholu, iż cudowne działanie pigułek wszytych w pośladek lub pod łopatkę uzdrowi chorego i naprawi sytuację rodzinną. Najpierw był to słynny esperal, który zastąpiono lekiem o nazwie handlowej disulfiram. Pewna grupa lekarzy hurtowo zaszywa pacjentów w domach, imputując pacjentowi i jego rodzinie, że rozwiąże to problem picia.

 

Koszt wszywki alkoholowej

Koszt takiego „zabiegu”, który z reguły odbywa się w domu pacjenta, to kwota niebagatelna ( od 700-1200 zł, w zależności od miasta i odległości). Należy nadmienić, iż koszt zakupu leku to kwota około 70 zł.
Ale nie o koszty tu chodzi….

Metoda zastraszania pacjenta powikłaniami po spożyciu alkoholu w zderzeniu z zaszytym lekkiem jest nie tylko błędna, ale w prostej linii niebezpieczna dla zdrowia, a nawet życia. Nie eliminuje ona mechanizmów choroby, a jedynie powoduje, ze pacjent zaciskając zęby powstrzymuje się ze strachu od spożycia, licząc dni i minuty do momentu, kiedy specyfik przestanie działać w jego organizmie. Psychika chorego skoncentrowana jest na codziennej walce ze sobą, ciągłym rozmyślaniu dlaczego mu nie wolno, a innym tak. Powoduje to skrajną frustrację, irytację, stany nerwowe. Nagle okazuje się , że chory nie nadaje się do współżycia w rodzinie, wszystkich obwinia za swoje „nieszczęście”,  myśli wyłącznie o tym jak odpłaci się tym, którzy zmusili go do zabiegu. No i w końcu hoduje w sobie poczucie, że będzie mógł się nagrodzić.
Daje sobie wewnętrzne przyzwolenie na napicie się natychmiast po upływie ważności substancji. No i wtedy się zaczyna.  Choroba musi nadrobić „stracony” czas. Z reguły chory wpada w ciąg, jakiego wcześniej nie doświadczył.
W krótkim czasie wypija więcej niż przez uprzedni rok sprzed „wszywki”. I rozpoczyna się dramat…

W głowie powstaje myślenie: ”No i co, leczyłem się przecież, nic nie dało. Znaczy się, że jestem nieuleczalny i muszę pić. Najwyżej zaszyję się kolejnych sto razy gdy przeholuję”. Ta bardzo twórcza, ale jakże radosna myśl przyświeca funkcjonowaniu pacjenta bardzo głęboko. Powoduje silną koncentrację życia wokół picia. Próby rozmów z nim nic nie dają. Zmotywowanie go do prawidłowego leczenia graniczy z cudem. Chory pije coraz częściej, coraz więcej.
Następuje trwały rozkład życia rodzinnego. U członków rodziny pojawia się rezygnacja. Świadomość, ze zawiodła „ostatnia deska ratunku” jest porażająca u bliskich chorego. Poczucie beznadziejności jest przemożne. To prawda, ta metoda zawodzi, niemalże zawsze pojawia się wyżej opisany schemat zdarzeń. Ta choroba jest sztampowa, przewidywalna. Pomimo, ze każdy z nas jest inny, to przebieg zdarzeń jest prawie analogiczny u znakomitej większości chorych. Po „wszywce” rozpoczyna się najbardziej „spektakularny” etap choroby, która kultywuje fazę chroniczną, a ta nieleczona prawidłowo kończy się tragicznie.

Inne efekty uboczne esperalu

Chory od kolegów dowiaduje się, ze „wszywkę” można „zapić”. Chwyta się tej metody z chęcią. Skutki mogą być opłakane. Zakładając, że lekarz rzeczywiście wszył disulfiram, a nie np. witaminę C ( co się zdarza-boją  się zaszywać substancje ze względu na ewentualne skutki lub jest ona w danym momencie niedostępna) mogą wystąpić powikłania rzeczywiście niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia. Wymioty, uszkodzenie wątroby, nagłe skoki ciśnienia itp. W takim przypadku niezbędna jest natychmiastowa, fachowa pomoc medyczna. Nie należy zwlekać licząc, że samo minie. Jeszcze większe szkody powstają w psychice. „Widzisz żono, nawet „wszywka” mi nic nie dała, już nic mi nie pomoże”- taki tok myślenia jest bardzo wygodny dla dalszego rozwoju choroby.
Tych scenariuszy może być jeszcze kilka. Jednak wszystkie one sprowadzają się do konkluzji, iż „wszywka” nie tylko nie hamuje choroby alkoholowej, ale w konsekwencji potęguje jej rozwój i jest karmą dla ugruntowania u chorego mechanizmów nałogowego systemu myśli i uczuć. Mechanizm ten jest motorem napędowym alkoholizmu i dopóki ten i wiele innych mechanizmów nie zostanie rozbrojony w psychice pacjenta , to NIE MA SZANS NA ZATRZYMANIE ZESPOŁU ZALEŻNOŚCI ALKOHOLOWEJ.

Czy warto się zaszyć?

Podsumowując ten wątek rekomendujemy nie „zaszywać” swoich bliskich, tylko motywować ich do podjęcia długofalowej terapii leczenia uzależnień w profesjonalnych placówkach. Gdyby „cudowne” działanie tabletki (jakiejkolwiek) było skuteczne, to nie byłoby alkoholizmu na świecie. Wystarczyłoby wszystkich „zaszyć”. Szybko, relatywnie tanio, bez wyrzeczeń. No nie. To tak nie działa. Działa dokładnie odwrotnie. Mamy XXI wiek i umiemy powstrzymać tę chorobę, ale nie stosując metody z lat 60-tych poprzedniego stulecia. 

INFORMACJE
O DETOKSVIP

DetoksVip to największa sieć wyspecjalizowanych placówek terapii uzależnień w Polsce, w których profesjonalizm poparty jest domową i ciepłą atmosferą.

U nas i dla nas to Ty jesteś najważniejszą osobą. Zrób pierwszy krok, zadzwoń i pozwól nam działać. Gdy Twoje zdrowie stanie się naszym wspólnym celem­ na efekty nie będziesz musiał długo czekać!

ODDZIAŁ WARSZAWA
Domaniewska 47/10,
02-672 Warszawa
+48 507 177 222

ODDZIAŁ WROCŁAW
Piłsudskiego 74/lokal 320
50-020 Wrocław
+48 507 177 222

ODDZIAŁ MAGDALENKA
05-506 Magdalenka
+48 507 177 222

ODDZIAŁ USTANÓW
05-540 Ustanów
+48 507 177 222

ODDZIAŁ GDAŃSK
ul. Klonowa 8, Otomin
80-298 Gdańsk
+48 507 177 222

ODDZIAŁ KRAKÓW
ul Sportowa 41,
32-040 Świątniki Górne, Kraków
+48 507 177 222

ODDZIAŁ KONIN / POSADA
62-500 Posada/Konin
+48 507 177 222

All Rights Reserved DetoksVIP 2018 | Copyright by DetoksVIP 2018 | licenced by IV MI – PC GROUP | Creativity Overload by PixelCrafter

LAUREAT KONKURSU | ORŁY MEDYCYNY 2018